Wydawca treści Wydawca treści

Homilia - Hubertus Spalski 2011

XII Hubertus Spalski 2011

To już po raz XII zostaliśmy zaproszeni przez organizatorów na oficjalne, tym razem ogólnopolskie obchody święta myśliwych i jeźdźców pod przewodnictwem Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych dr Mariana Pigana, Przewodniczącego Zarządu Głównego PZŁ dra Leszka Blocha – Łowczego Krajowego oraz Romana Jagielińskiego jako Przewodniczącego Komitetu Organizacyjnego a honorowym patronatem objął nas Pan Prezydent Bronisław Komorowski. Za tym kryje się bezimienny sztab ludzi którzy poświęcili swój własny czas i zdolności organizacyjne aby godnie i zgodnie z polską tradycją oraz myśliwskim zwyczajem jak najpiękniej ugościć przybyłych myśliwych, jeźdźców, sympatyków, przygodne osoby jak i nieufającym w to że myśliwy to nie człowiek ubrudzony farbą lecz GOSPODARZ terenu zwanego łowiskiem.

Nie jest w moim zwyczaju politykować z wysokości ambony i w moim najgłębszym przekonaniu - kapłan ma do głoszenia Ewangelię i Prawdy tam zawarte lecz z natury rzeczy wynika że myśliwy jest politykiem, który zatroskany o stan łowiska i jego właściwą gospodarkę zaniepokojony się staje coraz bardziej brakiem wsparcia mądrym – podkreślam MĄDRYM PRAWEM regulującym zdrowe zasady ochrony jak i introdukcji zwierzyny w szczególnym odniesieniu do tzw. pióra i zwierzyny drobnej która w przerażającym tempie niknie z naszych łowisk w wyniku ignorowania wysiłku leśników i myśliwych którzy współpracując, dwoją się i troją aby nie trzeba było wpisywać zwierzyny drobnej, dziś jeszcze widocznej w łowiskach ale być może już niedługo pokazywanej tylko na planszach podczas odwiedzania punktów edukacyjnych.

Temat nie jest nowy i nie odkrywam tymi słowami przysłowiowej Ameryki lecz pozostawienie tematów bez ciągłego nagłośnienia sprawi że pseudo obrońcy zwierząt doprowadzą do takiej populacji zdziczałych psów i kotów oraz krukowatych iż stanie się to zjawisko niebezpieczne dla ludzi a cóż dopiero dla zwierzyny.

Historia terenów na których dziś jesteśmy ukazuje doskonale piękną symbiozę człowieka i przyrody. Są wśród nas osoby które mogą wspomóc proces ochrony a czasem wręcz obrony piękna natury którą człowiek ze wszech miar stara się czynić jemu poddaną bez względu na skutki takiego postępowania w niedługim już czasie. Korzystając z obecności świata mediów warto po raz niewiadomo już który zaapelować o rozwagę i rzetelny przekaz. Często myśliwi właśnie w mediach są kreowani jako mordercy zwierzyny i osoby bezkarnie biegające po lasach i polach aby strzelać do wszystkiego co się porusza.

O gdyby tak osoby decydujące o takim przedstawianiu w środkach które, dodajmy uczciwie są społecznymi środkami przekazu - zechcieli zobaczyć niezwykły wprost wysiłek myśliwego jak i ludzi lasu którzy w trudnym dla zwierzyny czasie, gdy brakuje pożywienia a śnieg i lód zagrażają egzystencji zwierząt brodzą dniami a czasem i późną porą by odnaleźć paśnik i go napełnić karmą czy też zaopatrzyć lizawki podające zwierzynie wygłodniałej i będącej u kresu wytrzymałości mikroelementy ratujące ich przetrwanie i ratujące życie.

Żyjemy w kraju który uczy się wielu spraw na nowo. Po tamtych trudnych czasach trzeba wiele nadrobić. Każdy człowiek ma prawo do swoich pasji; jeźdźcy, kajakarze czy piłkarze, siatkarze i narciarze, hokeiści i brydżyści, myśliwi i malarze a nawet ci którzy fotografując zwierzynę chcą ją ocalić od zapomnienia.

Trwajmy razem bo to jest siła. Przenieście proszę z tego miejsca pozdrowienie myśliwskie jakże piękne i głębokie DARZ BÓR do Waszych kół łowieckich i na koleżeńskie spotkania. Niech święty Hubert będzie naszym wsparciem w tym dziwnym czasie gdy wyśmiewa się dobro i wysiłek a przyklaskuje tandecie. Oby nasz wysiłek pozwolił przetrwać tym którzy swojej pasji nie zamieniają i nie uciekają od niej ale dzielnie i wytrwale dążą do zachowania w kryształowej postaci tego co otrzymaliśmy darmo od naszych poprzedników. Jeśli poniesiemy to dalej i przekażemy następnemu pokoleniu – spełnimy swoją rolę – Tak nam dopomóż BÓG.

Amen